W trzeciej kolejki rundy rewanżowej do Krzepic zawitał LOTNIK Kościelec i choć okupuje on dolne regiony tabeli to zawsze prezentuje się solidnie, a rundę rewanżową zaczął dobrze.

Pierwsze minuty meczu były w wykonaniu gospodarzy nerwowe, ale z biegiem czasu krzepiczanie radzili sobie odważniej. Szczególnie istotne w ich grze było dobre zabezpieczenie własnej bramki, czego w poprzednich spotkaniach brakowało.

Choć to przyjezdni byli częściej przy piłce nie potrafili poważniej zagrozić strzeżonej przez Wojciecha Pietrzaka bramki.

W jednej z oskrzydlającej akcji goście domagali się rzutu karnego, kiedy to sugerowali, że piłka trafiła w rękę jednego obrońcy, ale arbiter nie dopatrzył się celowości w zagraniu.

Krzepiczanie coraz śmielej brali sprawy w swoje ręce, a po dośrodkowaniu Łukasza Kajkowskiego i zamieszaniu w szesnastce LOTNIKA przytomnie zachował się Miłosz Szczepański, który podeszwą odegrał do Grzegorza Nogi, myląc całkowicie defensorów, a „Grzela” celnym strzałem otworzył wynik spotkania!

W kolejnej groźnej akcji piłka ponownie znalazła drogę do bramki gości, kiedy to po rzucie rożnym bramkarz Kościelca za blisko odbił piłkę, a tą ponownie do bramki skierował Grzegorz Noga. Arbiter spotkania dopatrzył się w tej sytuacji faulu na bramkarzu, choć była to dość kontrowersyjna decyzja.

Na przerwę LISWARTA schodziła więc z niewielką bramkową zaliczką. W szatni gospodarzy była duża mobilizacja, żeby nie „przespać” pierwszych minut drugiej części gry.

Niedługo po wznowieniu gry dalekie dośrodkowanie Kacpra Nagłowskiego w pole karne przyjezdnych za krótko głową wybił obrońca, piłkę przejął Mateusz Spaczyński i podwyższył prowadzenie.

LOTNIK wszystkimi siłami próbował zminimalizować straty, ale nie potrafił zmusić do trudnych interwencji Wojciecha Pietrzaka.

Krzepiczanie mieli okazje podwyższyć rezultat spotkania, kiedy to w polu karnym składającego się go strzału Grzegorza Nogę nieczysto powstrzymywał obrońca gości, ale rzutu karnego na bramkę nie zamienił Jakub Troczka.

Piłka znalazła się jeszcze w siatce przyjezdnych, kiedy to Mateusz Spaczyński wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, jednak arbiter boczny podniósł chorągiewkę wskazując spalonego, choć wydaje się, że kapitan gospodarzy wybiegał z własnej połowy.

Goście kończyli ten mecz w osłabieniu, gdyż po drugiej żółtej kartce ich zawodnik musiał opuścić boisko przed czasem.

Wynik końcowy się nie zmienił, LISWARTA wreszcie się przełamała, podniosła z murawy cenne trzy punkty strzelając dwa gole, a co dodatkowo cieszy nie tracąc żadnego i wróciła na IV miejsce w ligowej tabeli!

LISWARTA Krzepice 2:0 LOTNIK Kościelec

Bramki dla LISWARTY: Grzegorz Noga, Mateusz Spaczyński

Skład LISWARTY:

Wojciech Pietrzak – Paweł Buła, Łukasz Kajkowski, Kacper Nagłowski, Łukasz Kilan, Jakub Mikołajczyk – Miłosz Szczepański (Artur Cisowski), Mateusz Spaczyński, Jakub Troczka, Jakub Krakowiak (Mateusz Mońka) – Grzegorz Noga (Tomasz Mikołajczyk)

W składzie również: Tomasz Pląskowski, Wiktor Krzemiński

Trener: Andrzej Wróblewski

Kierownik drużyny: Paweł Majchrzak